Cisza ma swój dźwięk. Ja słyszę. Bóg obecność niczego nie wymaga. Nie ma zakazów ani nakazów. Słucha, obserwuje i to jest dobre. Zła nie ma jest tylko brak dobra. Nie ma ciemności, jest brak światła. Gdy nie ma dźwięku jest cisza. Gdy nie ma światła jest pustka a pustka jest spokojna i świadoma. Świadomość jest też pustką i wszystko jest świadomością. Jestem źródłem światła. Błogosławię wszystko i wszystkich wtedy daje im moje światło.
Rozluźniam ciało. Jestem obecny i jedyne czego pragnę to spokój, który mogę uzyskać jedynie w tym momencie. Planować mogę w tu i teraz. Rzeczywistość weryfikuje plany. Bóg stworzył człowieka i widział, że to jest dobre. Kto patrzy przez Twoje oczy? Na świecie są rzeczy widzialne i niewidzialne oczami. Można je zobaczyć oczami duszy. Od wszystkiego emanuje energia, emanuje światło. Nawet najciemniejsza istota ma w sobie światło, ze światła jest stworzona.
Co jest naszą misją? Kto wie gdzie podążamy? Widzę słowa, Kto je widzi? Kto je pisze? Jaki jest cel? Po co żyję? Celem życia jest życie samo w sobie. Nie ma nic co można znaleźć i nie ma po co szukać. Jedyne czego mogę być pewny to ten moment, ta chwila. Mając tą pewność jestem absolutnie bezpieczny.
Jestem w ciszy. Jestem obecny. Im więcej jestem obecny tym bardziej jestem spokojny. Ile z tego mogę obserwować oczami? Tao płynie, płynę z tao. Kto to mówi? Kto to pisze? Jestem w ciszy. Cisza jest punktem wyjścia.